piątek, 26 października 2012

ROZDZIAŁ 54


-Skarbie, a co Ty na to żebyśmy razem pojechały do dziadków? - spytałam córki przy śniadaniu.
-Same, bez Taty? - zrobiła wielkie oczy.
-Same. - uśmiechnęłam się. - Tata jest zajęty, ma dużo pracy. - powiedziałam,a Louis spuścił głowę.
-Tato nie będziesz zły? - Leah odeszła od stołu i wgramoliła się na kolana Lou.
-Jasne, że nie. Ja mógłbym gniewać się na moją księżniczkę? - ucałował ją w nosek.
-Tato. - powiedziało nasze dziecko.
-Co? - uśmiechnął się mój mąż.
-A Ty i ciocia Anna na poważnie się przytulaliście? Tak jak Ty z mamą? - spytała, a ja zakrztusiłam się kawą.
-Nie kochanie. - odpowiedział.
-Tato po prostu pocieszał ciocię, bo była smutna. - odpowiedziałam za niego.
-Właśnie. - potwierdził.
Wstałam od stołu i zaczęłam sprzątać brudne talerze.
-Chodź Leah, bo spóźnimy się do przedszkola.
-Już. - pobiegła do przedpokoju się ubrać.
-Dziękuję. - powiedział Lou w kuchni.
-Nie ma za co. - ominęłam go.
-Proszę Cię nie bądź aż tak oschła. - złapał mnie za nadgarstek.
-Daj mi spokój. - wyrwałam się i poszłam do córki.
-Gotowa? - spytałam.
-Taak! - krzyknęła radośnie. Zarzuciłam na siebie płaszcz, ubrałam baleriny i wyszłam z Leah.
Po około dwóch godzinach umówiłam się z Danielle na mieście. Miałyśmy zjeść razem lunch i pogadać , bo wcześniej nie było na to czasu. O moim pobycie w szpitalu dowiedziała się od chłopaków, potem rozmawiałyśmy przez telefon, ale przecież to nie to samo. Musiałam się do niej dostosować, bo ona pracowała, ja siedziałam w domu.
-Jak ja dawno Cię nie widziałam! - mocno się przytuliłyśmy. - Opowiadaj. - powiedziała, gdy siedziałyśmy już przy frytkach i coli. Tak niezbyt zdrowy posiłek, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić.
-Co? Nie rozwiodę się z Lou, nie teraz, gdy mamy Leah i kolejne dziecko w drodze. - pogłaskałam się po brzuchu. -Oczywiście nie jest tak jak dawniej, jestem dla niego oschła, choć on bardzo się stara. Nawet nie śpimy razem, on zajmuje sypialnie, ja jestem z Leah. Oczywiście mała pytała dlaczego tak jest, ale po prostu powiedziałam, że jej łózko jest wygodniejsze i dzidziuś śpi spokojniej.
-Biedna Ty. Nie wiem co mam Ci powiedzieć  - pogłaskała mnie po ręce  - No zachował się jak świnia, ale powiem Ci jedno. Kiedyś Twoje dzieci odwdzięczą Ci się za to, że wychowały się w pełnej rodzinie. Jesteś wspaniałą kobietą, pamiętaj o tym. - ścisnęła mnie za rękę.
Łza spłynęła mi po policzku.
-Wiesz co jest najlepsze? Że mam taką wspaniałą przyjaciółkę jak Ty i tylko na Ciebie mogę liczyć.
-Nie przesadzaj. Masz chłopców, Kim. - uśmiechnęła się.
-Nie mam z nimi już dobrych relacji. Mam ich gdzieś, tak się przyjaciele nie zachowują. Nie powiedzieli mi nawet tego, że ona z nimi leci. Nie spodziewałam się tego po Kimberlly.
-Posłuchaj oni chcieli dobrze. Mi by też było ciężko powiedzieć Tobie, że Twój facet Cię zdradza. - powiedziała Danielle.
-Proszę Cię nie broń ich, to nic nie da. - zdenerwowałam się. - Moje życie znowu wywróciło się do góry nogami. Mam powoli tego dość.
-Tak i za sześc miesięcy znowu się to stanie. - zaśmiała się.
-Ale to będzie dobra zmiana. Nie mogę się już doczekać. - zatarłam ręce podekscytowana.
-Ja też! - zawtórowała mi.
I to są właśnie nazywa prawdziwa przyjaciółka, nigdy Cię nie zawiedzie i zawsze będzie wtedy, gdy naprawdę tego potrzebujesz.

10 komentarzy:

  1. Piękne zakończenie rozdziału. :)
    Czekam na kolejny.

    Buziaki. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny rozdział. ciesze się, że wkońcu dodałaś. dodziennie patrzyłam po 5 razy czy nie dodałaś! :D

    @DariaDoruch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym miała tylko czas dodawałabym częściej, niestety jest takie coś jak szkoła :X

      xx

      Usuń
  3. Mam nadzieję że wszystko się ułoży w ich życiu xd
    Mam nadzieję że niedługo będzie następny rozdział .
    Uwielbiam twojego bloga.
    Codziennie sprawdzam kilka razy czy dodałaś :D
    Nie mogę się doczekać następnej części :D

    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam jak będę miała więcej czasu !

      xx

      Usuń
  4. i dobrze, że em jest taka oschła! niech ten dureń widzi co zrobił! ;) ale mam nadzieję, że się w końcu pogodzą...nie od razu ale mimo wszystko...;)
    meg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to kiedyś zrobią, zobaczymy :)

      xx

      Usuń
  5. no i czekam i czekam na nowy rozdział :D i sie doczekać nie mogę! ;(
    pzdr
    cullenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem kiedy będzie, na razie niestety nie mam kiedy go napisac :<

      xx

      Usuń