środa, 3 października 2012

ROZDZIAŁ 47


-Chłopaki dziś przyjdą z dziewczynami.  - powiedział Louis.
-A zaprosiłeś Danielle? - spytałam.
-Zapomniałem. Cały czas nie mogę się przyzwyczaić, że oni już nie są z Liamem.
-Yh, zadzwonię do niej. - złapałam za telefon.
Wykręciłam numer i czekałam aż moja przyjaciółka odbierze.
-No hej, co tam? - usłyszałam jej uradowany głos.
-Cześć, słuchaj wpadłabyś dziś do nas na kolację? - spytałam.
-Jasne, o której?
-O szóstej, może być?
-Jasne, przyjdziemy z Chrisem. - powiedziała.
-Do zobaczenia. - uśmiechnęłam się i zakończyłyśmy rozmowę.
Chris był jej nowym chłopakiem, którego bardzo lubiłam. Oboje z Liamem znaleźli sobie inne połówki. Tylko problem w tym, że nie za bardzo lubiłam Annę. Była za bardzo zarozumiała. Naprawdę nie wiem co widział w niej ten chłopak.
Zaczęłam gotować na kolację, zrobiłam kurczaka, jakieś sałatki, na deser przygotowałam krówkę.
Około piątej przebrałam się i umalowałam.
Pierwsi przyszli Zayn z Kimberlly. Po nich każdy po kolei przychodził. Harry był ze swoją dziewczyną Linette. Bardzo sympatyczna, ale tylko jako koleżanka, nikt więcej.
-A gdzie moja ulubienica? - zaśmiał się Loczek.
-Wuuuuujek Harrrrry! - krzyknęła Leah i biegła w ramiona naszego przyjaciela.
Harry z Liamem byli jej ulubieńcami, bo najbardziej ją rozpieszczali.
Gdy już wszyscy byli, Liam zapytał o czym chcieliśmy pogadać.
-To wy jeszcze nie wiecie?! - zrobiła wielkie oczy Leah. - Mamo, tato, ale wy jesteście. - pogardziła nas wzrokiem córka.
-O czym nie wiemy? - spytał Harry, który trzymał ja na kolanach.
-No będę miała braciszka, albo siostrzyczkę. - powiedziała mała, a my z Louisem zaczęliśmy się śmiać.
-To prawda? - spytała Danielle.
-Tak, jestem w drugim miesiącu ciąży. - potwierdziłam.
-Gratuluję. - powiedziała przyjaciółka i przytuliła mnie mocno. Każdy przytulał mnie, gratulował mi i Lou.
Gdy w końcu każdy usiadł zajęliśmy się kolacją.
-Nie boisz się rozstępów i tego, że będziesz gruba? - odezwała się Anna.
O mało co nie udławiłam się kurczakiem. Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć na jej bezczelność.
-Ciąża nie szpeci, wręcz przeciwnie jest się piękniejszą. - powiedziałam w końcu.
-No, ale wiesz te rozstępy. Ja to bym się wstydziła pokazać na ulicy z moją koleżanką, która jest w ciąży i wygląda jak krowa.
Nie no zagotowałam się.
-Słuchaj jak Ci się coś nie podoba, to tam masz drzwi. - wybuchłam.
-Nie przejmuj się, to hormony ciążowe. - próbował załagodzić sytuację Louis.
-Żadne hormony. Więc żegnam. Chodź Leah, idziemy się wykąpać. - wstałam od stołu.
-Ale ja nie chcę. - zaczęła marudzić.
-Nie dyskutuj. - warknęłam i wzięłam ją za rękę. Poszłam z córką na górę, do łazienki wykąpałam ją i poszłam położyć ją do łóżka.
-Mamuś, ale ja nie chcę jeszcze spać. - znowu marudziła.
-Nie dyskutuj ze mną. Dobranoc. - pocałowałam ją w czółko i zeszłam na dół. Wszyscy siedzieli jeszcze przy stole  Zeszłam bez słowa, zaczęłam sprzątać puste talerze ze stołu.
-My się będziemy już zbierać. - usłyszałam jak Liam z Anną wstają.
-Przepraszam. - usłyszałam za sobą. - Nie chciałem, aby to tak wyszło. - powiedział skruszony Liam.
-To nie przez Ciebie. - odwróciłam się i na chwilę skończyłam ze zmywaniem. - Nie gniewam się na Ciebie, ale nie chcę nigdy więcej widzieć Twojej dziewczyny. - powiedziałam kategorycznie.
-Jasne. - widziałam, że jest mu przykro.
-Do zobaczenia. - odparł i pocałował mnie w policzek.
Wróciłam do salonu, każdy zaczynał się zbierać, pożegnaliśmy się, a ja byłam wściekła, że moja kolacja była jedną, wielką porażką.

4 komentarze:

  1. Nowy rozdzialik. *__*
    Świetny.
    Nie lubię tej Anny.
    Mam nadzieję, że Li znajdzie sobie jakąś fajniejszą dziewczynę.
    Czekam na nexta.

    Buziaki. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :D
    Nie trawie tej Anny mam nadzieje że zejdą się z Liam'em :D
    Czekam na nn :D

    I KOMENTUJMY AUTORKA BĘDZIE MIAŁA WIĘCEJ POMYSŁÓW NA OPOWIADANIE A TAK TO MYŚLI ŻE NIKT NIE CZYTA:D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zejdą się :) Przykro mi :C
      dziękuję :)

      xx

      Usuń